Szanowni Państwo,
Zacząłem prowadzić Gbu Vps w 2017 roku, bo miałem dość czytania reklam, które tylko udawały rzetelne recenzje hostingu. Większość tekstów w sieci to po prostu skopiowane obietnice ze stron sprzedażowych. Chciałem wiedzieć, co naprawdę dzieje się w szafach rackowych i jak zachowują się łącza, gdy ruch nagle skacze. Dlatego zebraliśmy mały zespół specjalistów tutaj, na warszawskiej Pradze.
Dziś monitorujemy 84 obiekty data center w regionie. Nie jesteśmy wielką korporacją – pracuje u nas 6 osób, które realnie znają się na infrastrukturze IT. Nie interesują nas ładne logotypy ani obietnice bez pokrycia. Skupiamy się na twardych danych o opóźnieniach, realnej szybkości dysków i tym, jak chłodzenie radzi sobie przy trzydziestostopniowych upałach. Jeśli dostawca zaliczy wpadkę, piszemy o tym prosto z mostu.
Działamy przy ulicy Targowej 24. To stąd codziennie dostarczamy raporty dla administratorów i właścicieli firm, którzy nie mogą sobie pozwolić na przestoje. Szczerze mówiąc, nie zawsze jesteśmy lubiani przez działy marketingu wielkich telekomów, ale nasza lojalność kończy się tam, gdzie zaczynają się fakty. Jeśli szukacie konkretów o serwerach bez lania wody, to jesteście w dobrym miejscu.
Z poważaniem,
Marcin
Marcin Dąbrowski
Prezes Zarządu Gbu Vps